Siatkarki Libero mistrzyniami Polski po raz drugi!

Wysłany: wtorek, 23 lipiec 2013 22:51 przez: Administrator
drukuj email skomentuj

libero1 2aPo zdobyciu Mistrzostwa Polski Młodziczek na hali przyszedł czas na kolejny sukces. Zawodniczki Agata Lamek i Aleksandra Wąsowska zdobyły złoty medal Mistrzostw Polski młodziczek na plaży. Sukces został wywalczony w dalekim Strzelinie koło Wrocławia. Gdy w czerwcu zawodniczki Libero zdobywały srebrny medal w województwie pomorskim nikt nie przypuszczał, że wywalczą awans do ścisłego finału. Sam awans pozostawał w sferze marzeń, medal nie śnił się nawet w najpiękniejszych snach. Wydawało się, że zdecydowanymi faworytkami w walce o medale będą zawodniczki Rumi, Drawska Pomorskiego czy Cieszyna.

Potwierdziły to turnieje półfinałowe, które wyżej wymienione zespoły wygrały zdecydowanie. Starogardzianki turniej półfinałowy rozegrały w Masiach na Podlasiu . W grze naszego zespołu widać było postęp co zaowocowało wywalczeniem brązowego medalu. Trzecie miejsce premiowane było awansem do finałów . Zespół wiedział, że czasu jest zbyt mało by dorównać trenującym od marca koleżankom z drużyn przeciwnych.

 

Na trzy dni przed wyjazdem do Strzelina siatkarki udały się na obóz do Skorzewa. Treningi odbywały się na hali, nie mieliśmy możliwości skorzystania z boiska plażowego. Do Strzelina pojechaliśmy prosto ze Skorzewa. Obiecaliśmy sobie, że zrobimy wszystko by po raz kolejny powalczyć o sukces startując z pozycji „czarnego konia”. Z obawą przystąpiliśmy do pierwszego spotkania. Nazwa UKS Mikrus Katowice nic nam nie mówiła, nie znaliśmy naszych przeciwniczek. Okazało się, że nie taki „diabeł straszny”. Mecz był stosunkowo łatwy. Przeciwniczki zdobywały punkty głównie po naszych błędach. To było za mało by pokonać Liberki.

 

Następny przeciwnik to już uznana drużyna. Mistrz woj. Zachodniopomorskiego, który wygrał także półfinał Mistrzostw Polski. Tym razem wiedzieliśmy więcej o przeciwniku. Mądra gra i taktyka zaprocentowała kolejną wygraną po zaciętym spotkaniu 2:0. Po tym meczu duch wiary w zwycięstwo stał się jeszcze mocniejszy.

 

Trzeci mecz turnieju to już ćwierćfinał i walka o wejście do ścisłej czwórki. Naprzeciwko stanął zespół z klubu MUKS 13 Radom. Przeciwnik bardzo dobrze ułożony do gry w tej odmianie siatkówki z zawodniczką wysoką bardzo mocno atakującą oraz drugą „szarpiącą w polu”. Pierwszy set zaczął się fatalnie po kilku nieszczęśliwych piłkach spadających po siatce i naszych błędach przy stanie 1:11 wiedzieliśmy, że tego seta już nie wygramy a w tak trudnej chwili musimy się szybko odbudować. Trener drużyny Radomia krzyczał po pierwszym secie przegranym 10:21 przez Liberki – deklasacja. Na szczęście mecz nie kończy się po pierwszym secie. To my systematycznie odbudowywaliśmy naszą grę. Drugiego seta to Liberki wygrywają wyraźnie. W tie breaku od początku dyktujemy warunki, zniechęcamy załamane przeciwniczki do gry. Wygrywamy 15:9 i bez porażki stajemy się pierwszym półfinalistą turnieju.

 

Po zwycięstwie udajemy się na zasłużony odpoczynek i w niedzielę rano oglądamy mecze, które mają wyłonić naszego półfinałowego rywala. Okazuje się , iż pojedynek o finał będziemy musieli rozegrać z zaprzyjaźnionym zespołem APS TPS Rumia. To mistrz naszego w województwa, którego jeszcze nigdy nie udało nam się pokonać. Derby jednak rządzą się swoimi prawami.

 

W myśl powiedzenia jak nie teraz to nigdy szybko narzucamy swoje warunki gry. Liberki grają bardzo mądrze. Mocną zagrywką odrzucają rywala od siatki, utrudniając tym samym mocne ataki przeciwnika. Nasze pierwsze przyjęcie jest na wysokim procencie co pozwala dokładnie dograć trzecią piłkę i przebić w wolne pole bezradnych mistrzyń Pomorza. Nie możliwe staje się możliwe wygrywamy 2:0, przeciwnik patrzy z niedowierzaniem, my tańczymy taniec radości. Jesteśmy w wielkim finale!

 

Oczekując na finał podglądamy ewentualne przeciwniczki. Drugim finalistą zostaje VC Victoria Cieszyn. Wysoka temperatura, żar z nieba, stres związany z rangą spotkania , kibice dolnego śląska w przewadze, oraz bardzo dobry przeciwnik, który tak jak my nie zaznał smaku porażki w turnieju taki obraz ukazał się Liberkom przed walką o prymat w kraju.

 

Piętnaście minut przed meczem Cieszynianki przeprowadzają intensywną rozgrzewkę. Agata z Olą oszczędzają siły. Spokojnie rozmawiamy, ustalamy taktykę na najważniejsze spotkanie w życiu w tej odmianie siatkówki. Jedno jest pewne po Mistrzostwie Polski z hali wiemy jak unieść ciężar tej rangi spotkania. Nabyte doświadczenie procentuje od początku finału. Grając koncertowo szybko odskakujemy na kilka punktów. Wygrywamy pierwszego seta 20:15. Brakuje malutki kroczek. Jak ciężko go postawić przekonujemy się już za chwilę. Początek drugiego seta układa się po myśli Victorii Cieszyn. Zawodniczki Victori odskakują, wygrywają 6:9 po mocnych atakach późniejszej MVP turnieju Martyny Kłody na tablicy widnieje wynik 9:12. Na przerwie technicznej widać ogromne zmęczenie naszych zawodniczek. Walczymy już nie tylko z przeciwnikiem, ale też własnymi słabościami. Skrzętnie ukrywamy przejściowe kłopoty ze zdrowiem Aleksandry Wąsowskiej. Czujemy w podświadomości, iż nie możemy dopuścić do tie breaka. Zrywamy się do walki, wracamy ponownie do naszej mądrej poukładanej gry, przeciwnik zamurowany staje się bezradny. Wychodzimy na prowadzenie 18:14 wydaje się, że nikt już nam nie odbierze zwycięstwa.

 

Tym razem jednak to Cieszynianki się odbudowują wychodzą na prowadzenie 18:19. Ku naszej rozpaczy przy stanie 19:20 mają piłkę setową. Straszliwie zmęczone, ale skoncentrowane zawodniczki UKS Libero doprowadzają do równowagi. Na zagrywkę udaje się Aleksandra Wąsowska. Po podrzuceniu piłki w górę słychać odgłosy zmęczenia wydawane przez Olę. Wysiłek się opłaca piłka czystko wpada w pole, to jest as. Kolejny serwis piłka meczowa. Mocną, agresywną zagrywkę odbiera rywalka niedokładnie, jej koleżanka nie zdołała jej przebić na naszą stronę. Szał radości, łzy. Liberki „kąpią się w piachu” Agata Lamek i Aleksandra Wąsowska Mistrzyniami Polski!

 

To niesamowity sezon dla podopiecznych Leszka Sintka. Nigdy wcześniej żaden ze starogardzkich zespołów siatkarskich nie odniósł tak spektakularnego sukcesu. Dzięki determinacji, zaangażowaniu, wielu godzinach profesjonalnego treningu, wyrzeczeń i czasem kosztem nauki przyszedł ogromny sukces.

Dziękujemy naszym siatkarkom za wspaniałe emocje, niech ta passa trwa jak najdłużej.

Specjalne podziękowania należą się włodarzom miasta za dofinansowanie wyjazdu półfinałowego i firmie KalCargo za ufundowanie strojów sportowych oraz pomoc finansową w trakcie trwania turnieju finałowego.

 

/materiał nadesłany/

 

 

Naziemna telewizja cyfrowa na Kociewiu jest już faktem. 18 darmowych programów w bardzo dobrej jakości dociera już prawie do wszystkich. W budownictwie jednorodzinnym wystarczy zakupić dekoder lub telewizor przystosowany do odbioru programów cyfrowych i oglądać. W osiedlach, tam gdzie sygnał telewizyjny dostarcza firma UPC darmowej telewizji cyfrowej nie będzie.