logo

Offbahn

Wysłany: niedziela, 16 grudzień 2012 14:09 przez: Administrator

dworzec1-d(496x)
Kiedyś ze Starogardu można było dojechać do Berlina czy Królewca, a w latach bardziej współczesnych – do Szczecina i Olsztyna. Dzisiaj przez Starogard Gdański przejeżdżają tylko pociągi lokalne z Chojnic do Tczewa, ale przy każdej zmianie rozkładu jest ich o kilka mniej, Niektórzy już nie pamiętają, że kiedyś były jeszcze połączenia ze Skarszewami i Skórczem.

Do Gdańska mamy aż jedno bezpośrednie połączenie, ale przyjazd o 9.50 mało kogo urządza – do pracy się nie da, dla studentów to też żadne rozwiązanie. Równie dużo problemy są z dostaniem się do Starogardu z pobliskich miejscowości.

dworzec4-d-496
Z Bytonii można wyjechać o 4.53, 5.22, 5.59, 7.01, potem dopiero o 11.23 (bo bezpośredni do Trójmiasta zatrzymuje się tylko w kilku wybranych miejscowościach) i znowu przerwa, aż do 14.56. Późniejszych nie ma sensu wymieniać, bo wieczorami i tak nie ma co robić w Starogardzie. Jeszcze gorzej jest z drugiej strony – ze Szpęgawska o 5.24, 6.22, 9.11, 12.10, 14.14, jeszcze niedawno był pociąg około 7.10, czyli w miarę dobre połączenie, by dostać się do pracy czy szkoły - dzisiaj można pomarzyć.

 

Sam dworzec kolejowy też pokazuje, że o podróżnych się tutaj nie myśli. Przez lata remont ograniczał się tylko przesunięcia przejścia dla niepełnosprawnych, wymiany drzwi wyjściowych na peron, zlikwidowania jednej kasy i odmalowania budynku od strony peronów, no i jeszcze drzewko z dachu wyrwali. dworzec2-dW budynku nadal tak samo, co szczególnie dokucza w okresie jesienno-zimowym, czyli zimo, przewiewnie, ciemno, a na podłodze błoto. Latem dla odmiany uwaga na jaskółki (tak – w poczekalni). Okolica też nie zachęca – zaniedbane tereny PKP, zabetonowana stara przychodnia, zapomniany minipark itd.

Gdy posłucha się władz Starogardu, to można dowiedzieć się, że ich plan rozwojowy opiera się na założeniu „Starogard noclegownią dla Trójmiasta”. Tylko jak oni sobie wyobrażają to, skoro jakoś trzeba dojechać do pracy? Samochodem to miesięczny koszt ok. 600 złotych, a jakby jeździć jeszcze autostradą, to kolejne 9,80 zł dziennie, autobusem też niełatwo, bo siatka połączeń coraz gorsza, najlepszy byłby pociąg (czy teraz bardziej popularny szynobus), bo zabiera najwięcej osób. Trzeba jednak coś robić, bo rozwiązanie „wstań o 4.30 by zdążyć i wróć na wieczór do szarego miasta, w którym się nic nie dzieje, ale podatki każe sobie płacić spore” na dłuższą metę skończy się jeszcze większą emigracją.

dworzec5-dOstatnio pojawił się temat remontu dworca i utworzenia centrum przesiadkowego. Hasło rzucone i na tym się w sumie kończy, bo „trzeba pozyskać fundusze zewnętrzne”, co patrząc na historię zainteresowania zewnętrznymi środkami przez miejscowe władze oznacza „możliwość pozyskania niewielkich pieniędzy z unijnych programów”, czyli przed 2015 rokiem nie będzie żadnego remontu, a potem okaże się że koszt przewyższa budżet, jak tunel na końcu ulicy Kochanki. Czy jednak w ogóle można czekać jeszcze tyle czasu na zainteresowanie komunikacją publiczną? Czas działa na niekorzyść, a brak zainteresowania siatką połączeń dodatkowo działa na niekorzyść i z Ostbanu mogą już tylko pozostać wybrane fragmenty (Piła – Krzyż i Tczew – Malbork). Jeszcze kilka lat i remont będzie niepotrzebny, bo nie będzie podróżnych i pociągów, a Starogard stanie się jeszcze bardziej prowincjonalny.

 

Komentarzy 216

Skomentuj



© STOLICAKOCIEWIA.pl 2012-2013 Wszelkie prawa zastrzeżone. Regulamin serwisu. Projekt: Paweł Brzycki.