logo

Co z tym Kociewiem?

Wysłany: wtorek, 25 czerwiec 2013 16:21 przez: Administrator

foto1
Mój list otwarty do starogardzkich regionalistów miał zachęcić do dyskusji, celem uzupełnienia wiedzy o powiecie starogardzkim z lat 1772-1919, ponieważ w tym okresie pojawiają się wzmianki o Kociewiakach jako społeczności. Nie ma sporu, co do istnienia i funkcjonowania słowa Kociewie. Jest kwestią sporną czy słowo Kociewie i wszystko, co się pod nim kryje wyczerpuje znamiona definicji regionu, kultury, gwary a może dialektu.

foto2By mówić merytorycznie o regionie „Kociewie” trzeba znać etymologię tego słowa. W szczególności ustalić pochodzenie , czas i sposób powstania wyrazu, podać uzasadnienie jego pierwotnej budowy głoskowej i słowotwórczej. Trzeba znać najstarsze znaczenie i wskazać kolejne zmiany znaczeniowe objaśniane różnymi czynnikami, które kształtowały historyczny byt danej społeczności językowej. Etymologi słowa Kociewie nie opisali najwięksi polscy uczeni z okresu międzywojennego tacy jak : Aleksander Bruckner, Witold Doroszewski, Franciszek Sławski, Edward Klich, Zenon Klemensiewicz, Franciszek Miklosicha. Nie uporali się z tym problemem uczeni etymolodzy z lat 70 tych: Z Wrocławia Antoni Furdal z Krakowa Bogusław Dunaj z Łodzi Maria Kamińska z Katowic Władysław Lubaś i z Poznania Monika Gruchman. Wydany w 1880 r. Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego jest znany wszystkim poważnym autorom książek o Starogardzie. Znając mechanizm pozyskiwania informacji o terenach polskich pod zaborem pruskim /opracowania i informacje pozyskiwane od księży katolickich na podstawie ksiąg parafialnych/ przez twórców „Słownika Geograficznego”, zawarte tam treści należy uznać za subiektywny materiał naukowy i porównawczy. Poważnym źródłem wiedzy o naszym regionie są dostępne publikacje Preussische Statistik i Stastistik des Deutschen Reichs. Spisy ludności w państwie pruskim przeprowadzano od 1816 r. aż do 1867 roku w odstępach trzyletnich.

 

fot2Kolejny spis ludności - ze względu na wojnę francusko-pruską - odbył się 1 grudnia 1871 roku, a następny 1 grudnia 1875 roku. Odtąd spisy ludności przeprowadzano w odstępach pięcioletnich l grudnia, lub wyjątkowo 2 grudnia. Rezultaty tych spisów były ogłaszane w postaci odrębnych tomów w „Preussische Statistik", a od 1880 roku w „Statistik des Deutschen Reichs". Początkowo wydawnictwa publikujące wyniki spisów ograniczały się do przedstawienia danych o liczbie ludności w podziale według płci i w rozbiciu na miasto i wieś oraz podania informacji o liczbie mieszkańców poszczególnych powiatów, Od lat 60. XIX wieku stopniowo rozszerzano zakres tematyczny ogłaszanych danych, zwłaszcza struktury demograficznej.

fot3

Dla każdej rejencji publikowano min. informacje o liczbie ludności, jej wieku, płci, stanie rodzinnym i cywilnym w podziale na miasto i wieś oraz dane o obywatelstwie i rodzaju pobytu w danej miejscowości. Od 1843 r. do 1861 r rejestrowano w spisach język ojczysty. Dopiero w spisie 1861 roku uwzględniono stosunki narodowościowe, jednak później aż do roku 1890 nie badano narodowości. W spisach II polowy XIX w. badano stan ludności, jej wiek, płeć, miejsce urodzenia, stan cywilny i rodzinny w rozbiciu na miasto (w tym poszczególne miasta powyżej 20 tysięcy mieszkańców) i wieś, jak i dane o obywatelstwie i rodzaju pobytu. Na podstawie wyników spisów ludności z lat 1871, 1885, 1895, 1905 i 1910 sporządzano tzw. wykazy gmin - oddzielnie dla każdej prowincji. Zawierały one informacje o liczbie ludności z podziałem na płeć i wyznanie dla poszczególnych gmin miejskich, wiejskich oraz dla lat 1905 i 1910 przyniosły również dane o języku ojczystym. W 1882, 1895 i 1907 r. przeprowadzono tzw. spisy zawodowe ludności. Badano w nich poszczególne gospodarstwa domowe rejestrując zawód, pozycję w zawodzie, wiek, a w spisie 1907 r. także miejsce urodzenia każdej z osób. Od 1861 r. wyniki spisów ogłaszano w postaci odrębnych tomów w „Preussische Statistik" - podstawowym wydawnictwie ciągłym dla Prus i od 1880 r. w „Statistik des Deutschen Reichs".

 

fot4Dla porównania informacji zawartych w Słowniku Geograficznym Królestwa Polskiego mogę załączyć oficjalne informacje urzędowe oparte na Spisie Powszechnym z 1880r i opublikowane przez berlińskie biuro statystyczne obejmujące swym zasięgiem działania cały obszar ziem polskich włączonych do Prus w czasie rozbiorów. Działalność statystyczną w zakresie statystyki ludnościowej, a także spisów ludności prowadziło ono poprzez jednostki administracyjne wszystkich szczebli. W żadnym z nich nie ma wzmianki o Kociewiu czy gwarze kociewskiej.

 

Informacje dotyczące Pomorza przed 1772r są szczegółowo opisane w materiałach źródłowych Niemieckich.
W telegraficznym skrócie można je zapisać następująco:
W latach 1850-52 nawiedziło morowe powietrze, czarną śmiercią zwane, wiele krajów Europy, między niemi też Polskę, Prusy i Pomorze. W Gdańsku padło około 14,000, w Elblągu około 7000 ofiar. Wiadomo, że Winryk v. Kniprode, zostawszy r. 1351 w. mistrzem, energicznie się zajął sprowadzeniem osadników zagranicznych, by na nowo zaludnić spustoszałe okolice. O Kosznajdrach pisał prof. Maroński w piśmie „Pielgrzym“ za 1885 r. Sama nazwa „Kosznajder“ dotąd nie wyjaśniona, zostaje być może w związku ze staropolskim wyrazem „kośmider“, oznaczającym człowieka ociężałego. Wyraz ten obecnie nie jest używany, ale w Prusach Zach. istnieją jeszcze dziś rodziny Kośmidrów. Pow. złotowski i przyległe powiaty od w. ks. poznańskiego zajmują Krajniacy, których siedziby Krajną (ob.) się zowią. Okolicę Tuczna zaś w pow. wałeckim nazywają Niemcy „Nippsches Gebiet“, t. j. „Niemiecką ziemią“. Niziny nadwiślańskie po obu jej brzegach, od Torunia aż pod Gdańsk, zajmują Holendry (ob.). Są to koloniści niem., po części ewangielicy, po części menonici. Trudnią się głównie rolnictwem i hodowlą bydła. Żyzne niziny przy ujściu Wisły nazywają się Żuławami. Są one zamieszkałe przez kolonistów niemieckich, najwięcej menonitów. Dalej na południe po prawym brzegu Wisły, między Nogatem, Wisłą, Ossą, Dzierzgonią (Sorge) i Druznem (Drausen-See) leży po większej części niemiecka i protestancka Pomezania. Między Wisłą, Ossą i Drwęcą leży ziemia Chełmińska, od początku polska, jak tego dowodzą nazwy grodów i wsi wymienione w przywileju łowickim z r. 1222. Więc kiedy ją na mocy darowizny Konrada Mazowieckiego zajęli Krzyżacy, był to kraj już zaludniony. Dalej na wschód leży ziemia Lubawska a na południe Michałowska.

fot5

 

Jakiejkolwiek najmniejszej wzmianki o Kociewiu brak.
Przeczytałem około 150 gazet polskich z okresu zaborów. W żadnej z nich nie ma wzmianki o Kociewiu. Nie ma wzmianki o Kociewiu również w gazetach niemieckich przed 1919r tłumaczonych na język polski oraz polskich po 1919r.
Dziennikarstwo polskie w P. Zach. zaczęło się rozwijać dopiero od r. 1848. W tym roku zaczęło wychodzić drukiem i nakładem Józefa Gółkowskiego w Chełmnie pismo tygodniowe p. t. „Szkoła Narodowa“. Dnia 4 lipca 1849 r. wyszedł pierwszy numer tygodnika p. t. „Katolik diecezji chełmińskiej“, także drukiem i nakładem Józefa Gółkowskiego, redagowany z początku przez kś. Pokojskiego w Kijewie, a po jego zgonie przez kś. Kręckiego, prob. w Starogrodzie. W końcu września r. 1851 „Katolik“ przestał wychodzić dla trudności wynikających z nowego prawa prasowego. W r. 1850 począł tenże Gółkowski wydawać tygodnik „Nadwiślanin“ z dodatkiem „Przyjaciel Ludu“, Początkowo nie miał debitu pocztowego, później wychodził trzy razy w tygodniu. Redaktorem był Ignacy Danielewski, ale podpisywał pismo jego teść Józef Gółkowski. Z „Nadwiślanina“ przekształcił się z początkiem r. 1867 na jedyne codzienne czasopismo „Gazeta Toruńska“, którą z kolei redagowali dr. Władysław Łebiński, potem dr. Szymański, Rakowicz, Glinkiewicz, Ign. Danielewski aż do r. 1886, a obecnie dr. Karol Graff. „Gaz. Toruńska“ kosztowała dawniej 4 marki 25 fen., teraz 3 marki i stoi na gruncie czysto religijnym. W 1861 r. powstało w Chełmie zasłużone pismo ludowe „Przyjaciel Ludu“, wychodzący następnie jako osobne pismo raz na tydzień (75 fen. kwart.); w czasie swego rozkwitu liczyło 6000—7000 abon. Jego założycielem i redaktorem był Ignacy Danielewski. W 1850 r. wyszedł „Kalendarz polski“ nakładem Gółkowskiego. Już przedtem wychodził u Lambeka w Toruniu Kalendarz Sierp-Polaczka (t. j. Juliusza Preissa). „Przyjaciela Ludu“ nabył później Tomaszewski, który go teraz wydaje w Poznaniu. Danielewski r. 1875 zaczął wydawać „Przyjaciela“ razem z miesięcznym dodatkiem „Gazetką dla dzieci“ (75 fen. kwart.). W r. 1869 pojawiły się dwa pisma rolnicze: „Piast“ w Chełmnie i „Rolnik“ w Peplinie, jednak zaledwie 2 lata się utrzymały. Na ich miejsce wystąpił „Gospodarz“, który dotąd co sobotę wychodzi w Toruniu (60 fen. kwart.). W 1869 r. pojawił się w Peplinie „Pielgrzym“, którego założycielem i pierwszym redaktorem był kś. Keller, prob. w Pogódkach († 1872 r.). Po jego śmierci podpisywali się redaktorzy z kolei Stan. Roman, Franciszek Wyrębski i Edward Michałowski. „Pielgrzym“ wychodził początkowo raz w tydzień, przez kwartał r. 1872 z dodatkiem „Podarek dla dzieci“, od r. 1876 dwa razy tygodniowo, a od r. 1877 trzy razy. Od 1 stycznia 1881 r. do 30 czerwca 1883 r. wychodził tygodnik czysto religijny p. t. „Krzyż“, który od lipca 1883 r. stanowi niedzielny dodatek „Pielgrzyma“ (1 mrk 50 fen. kwart.). Obecnie istnieją cztery czasopisma: „Gazeta Toruńska“, „Przyjaciel“, „Gospodarz“ i „Pielgrzym“, z których dwa: „Pielgrzym“ i „Przyjaciel“ dołączają dodatki. „Pielgrzym“, obecnie najwięcej rozpowszechnione w Prusach Zach. czasopismo, miewa latem przeszło 2000, zimą około 2500 abonentów. Dawniej wydawał jeszcze Chociszewski „Przyjaciela dla dzieci i młodzieży“ w zeszytach a Danielewski „Niańkę“. Wychodził także w Chełmnie po raz drugi „Katolik“ (r. 1869), później wydawany przez Karola Miarkę na Górnym Szląsku. Kalendarzy wychodziło dwa w Toruniu, jeden w Pelplinie i jeden w Chełmnie. Do podniesienia oświaty przyczyniają się także niemało liczne biblioteczki ludowe, istniejące w wielu wsiach i miastach, a także i stowarzyszenia śpiewaków i przemysłowców, które co rok dają przedstawienia teatralne. Między stowarzyszeniami najstarszym jest Towarzystwo Pomocy Naukowej w Chełmnie, założone r. 1849, które w roku 1885. W 1875 r. założone zostało w Toruniu za inicjatywą Zygmunta Działowskiego z Mgowa.

fot6

W dostępnych materiałach wymienionych powyżej wzmianki o Kociewiu brak
Co do źródłosłowu Kociewie-Kociewiacy. Wysunięto cały szereg propozycji etymologicznych, ale każda z nich budzi różnorodne wątpliwości. Nazwa Kociewie była zapisana dopiero w latach 1810-1820 w dokumentach etnograficznych w Świeciu i od tego czasu rozpowszechniana. Prawdopodobnie nazwa Kociewie wynika z charakterystycznych cech obyczajowych właściwych mieszkańcom Starogardu i postrzeganych przez pruskich kolonizatorów.
Po zapoznaniu się z niemieckimi publikacjami, które zawierają informacje szczegółowe o dziejach Prus Zachodnich dotyczących obszaru w czasie trwania zaborów nie znalazłem żadnej polskiej informacji dotyczącej grupy etnicznej Kociewie poza Słownikiem Geograficznym Królestwa Polskiego. Dlatego postanowiłem szukać pochodzenia, źródłosłowu Kociewie z nazewnictwa niemieckiego. Faktycznie słowo Kociewie może mieć swój początek od czasów osadnictwa niemieckiego na terenach Pomorza od czasów zaboru pruskiego i prawdopodobnie pochodzi od słowa katzenjammer. Mam przygotowany szczegółowy opis i uzasadnienie tej tezy w oparciu o dokumenty polskie i niemieckie. W potocznym niemieckim znaczeniu katzenjammer określa ludzi jako lumpów, wyrzutków, margines społeczny, pijaków i nierobów /późniejsze kac majster/ mieszkających na obrzeżach miast i miasteczek. Słowo to składa się z dwóch części Katze-kot i Jammer narzekanie -nędza, nocne jęczenie kotów. Trzeba pamiętać, że Starogard w czasie początków osadnictwa pruskiego nie posiadał wodociągów i kanalizacji. Nie posiadał systemu wywożenia śmieci. Po mieście w nocy grasowały setki dzikich kotów łapiąc szczury i myszy. Rozlegały się przeraźliwe kocie piski wymieszane z odgłosami biesiadujących do nocy Polaków. Czyli zwykły kociokwik. Pogardliwie zwrot „kociony” był używany przez mieszkańców Starogardu już w czasach przed I Wojną Światową. Po odzyskaniu niepodległości w 1919r w Starogardzie, Polacy przyznawali się do Pomorzan pamiętając negatywne znaczenie słowa Kociewiak. Jaki obraz ludności Starogardu zastali niemieccy osadnicy po 1772r. zostanie opisany szczegółowo w mojej nowej książce opartej na dokumentach niemieckich. Do dziś dnia przy ulicy Kościuszki pozostało kilka domów wraz z zapleczem z tego okresu i tradycjami biesiadowania.
Dopiero mając podstawową wiedzę o etymologii słowa Kociewie można przejść do próby rozwiązania istnienia regionu, gwary lub dialektu kociewskiego. Materiał taki znajdzie się w mojej następnej książce.

 

Bogdan Kruszona

Komentarzy 465

Skomentuj



© STOLICAKOCIEWIA.pl 2012-2013 Wszelkie prawa zastrzeżone. Regulamin serwisu. Projekt: Paweł Brzycki.